środa, 26 października 2016

Pizzerinki, czyli dobro na okrągło



 
Uwielbiam pizzę i nie umiem bez niej żyć. Niech będzie błogosławiony ten, który pomyślał, by upiec kawałek ciasta z dodatkami na wierzchu (według Wiki był to Raffaelo Esposito – gościu, powinieneś być co najmniej beatyfikowany za to!). Najbardziej jednak lubię robić ją sama – jest przy tym trochę roboty, ale nieskromnie powiem, że moja smakuje mi najbardziej. No i po niej się nie tyje, wiadomo.

czwartek, 20 października 2016

Czytanie nie boli, serio. A jeśli tak, to nic nie mów


źródło: pixabay


Ostatnio zrobiłam mały eksperyment na blogu. Byłam bardzo ciekawa reakcji ludzi na tytuł jednego z postów (a konkretnie tego o czarnym proteście). Z jednej strony interesowało mnie to, jak ludzie konsumują teksty, a dwa ilu z nich tak naprawdę zagłębia się w tekst nie kończąc na samym tytule. No i bardzo zaskoczyłam się.

wtorek, 18 października 2016

Czy da się przetrwać z chorym facetem?


źródło: pixabay


Leży. Biedny. Umęczony przez życie. Otoczony pierzastymi piernatami. Jęczący, prawie wręcz przekraczający bramy u św. Piotra. A ty babo sobie radź – nie dość, że obowiązki masz swoje, to jeszcze przejmij tego umarlaka. Do tego jeszcze przynieś, podaj, ugotuj, znoś i przytul. Czy można to przetrwać?

wtorek, 11 października 2016

Naleśnikowa chmurka szpinakowa



Jak nie wiem, co zrobić na obiad, to wiem, że to będą naleśniki. Wersja express zakłada zazwyczaj powidła, ale jeśli mam więcej czasu, to zaczynam kombinować z farszem. Ostatnio wyszła mi taka szpinakowa chmurka.

czwartek, 6 października 2016

Jak nie dać się jesieni?


źródło: pixabay


Przeżywam depresję powakacyjną. Skończyła się moja ukochana, najpiękniejsza pora roku – lato. Teraz to już tylko zimno, deszcz i długie płaszcze. Przyznam szczerze, że nie jestem ogromnym fanem jesieni (choć jeśli trafi się ta prawdziwa, złota, polska jesień to nawet przymknę na nią swe łaskawe oko) i za każdym razem smutno mi, że zaraz nie będzie zielono. Ale trzeba przyjąć to na klatę i próbować wytrzymać znów do wiosny. Jak to robię? Wyciągam pewne magiczne artefakty!

poniedziałek, 3 października 2016

Mam dość czarnego protestu


źródło: pixabay


...i białego, czerwonego, nawet fioletowego. Ostatnio dużo dzieje się w Polsce odnośnie projektów ustaw aborcyjnych i antyaborcyjnych. Media tradycyjne i internetowe grzmią i grożą już od jakiegoś czasu na ten temat. Miałam nic nie mówić, ale czuję się już tak zmęczona, że chyba się uduszę, jak nic nie napiszę.