środa, 14 września 2016

Dlaczego kochamy góry?


Jedni kochają morze, drudzy góry. Nad morzem byłam jakieś 15 lat temu, więc tu się nie wypowiem, ale góry zaliczam ze znacznie większą częstotliwością. Tym razem zawitałam w ukochane Bieszczady i wzięło mnie na rozmyślanie – w sumie co one mają w sobie takiego, że za każdym razem jest mi mało i chce się tu wracać? 


Są po prostu piękne

Czy jest piękniejszy widok niż ta niesamowita przestrzeń...? :)
















Dają poczucie wolności


Gdy już staniesz na samym szczycie, wiesz, że możesz wszystko. Bierzesz wiatr pod skrzydła i fruniesz! W górach nie ma zmartwień, problemów, rachunków do zapłacenia i drącego na ciebie ryja szefa. Jesteś tylko ty i natura.



Pomagają pokonywać słabości


Umówmy się, wyprawa w góry to nie spacer do sklepu po bułki. To przeciwstawienie się własnym słabościom psychicznym i fizycznym. Potrzeba dużo siły i własnej woli, by przejść te 20 kilometrów w górę tylko po to, by przez 5 minut pogapić się z wyższej perspektywy na widoki. Za każdym razem, gdy się to udaje, jesteś zwycięzcą, jesteś diamentem!



Można zrelaksować się przez chwilę


W górach nie ma samochodów i tłumów. No chyba, że idziesz na Morskie Oko... Jeśli jednak wybierasz mniej uczęszczane trasy, masz szansę na chwilę relaksu od codziennego zapierdalaningu. Tu jedyna dżungla, jaką spotkasz, to naturalne lasy. Jedyny zgiełk powoduje okoliczne ptactwo. Powietrze w końcu pachnie i nie musisz go kroić nożem.


Zatrzymują czas


Albo przynajmniej powodują, że patrzymy na niego z innej perspektywy. Nie chcemy już się spieszyć, mamy ochotę poświęcić go na coś, co jest dla nas naprawdę ważne. Dają chwilę, by się zwyczajnie zastanowić nad własnym życiem. A potem i tak trzeba wracać...



Łączą ludzi


Przyznaj się, znasz swoich sąsiadów? Zapewne nie, ale spokojnie, ja również. W górach nie ma tego, że się z kimś nie przywitasz. Do każdego wędrowca mówi się „dzień dobry”. W schroniskach czy różnych punktach odpoczynkowych również możesz spotkać się ze small talk. Poza tym nic tak nie łączy ze sobą ludzi jak wspólne zdobywanie szczytów. :)

Można pojeść lokalnych specjałów


To chyba jak wszędzie, gdyż każde miejsce ma swój lokalny, jedyny w swoim rodzaju specjał, po który walą drzwiami i oknami miliony wygłodniałych turystów. W Bieszczady zawsze jeździmy po kozi ser (mam fajny namiar jak coś ;) ) i... no, wiadomo :D 



A wy za co kochacie góry? Może wręcz przeciwnie? ;) Piszcie w komentarzach!

Spodobał ci się post? Będę wdzięczna, jak zostawisz po sobie ślad albo chociaż puścisz lajka na Facebooku, o TU.



19 komentarzy:

  1. Jako nastolatka uwielbiałam jeździć w góry, niestety juz bardzo długo brak na to czasu i nie ukrywam, ze także kondycja juz nie ta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy na zdjęciach to Bieszczady? Kocham góry za piękne widoki, zmienność i ukojenie dla duszy i ciała, które fundują :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też kocham góry! W każde wakacje muszę pojechać,przejść się szlakami i zobaczyć te piękne widoki:) W tym roku był Karpacz i Zakopane. Uwielbiam jeść w górach placek po zbójnicku i nie wiem dlaczego ale pierogi smakują w karczmie o wiele lepiej niż w domu:) Masz racje góry są po prostu piękne:) Moja relacja z wypadu do Zakopanego na www.alexandraolivetti.blogspot.com zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcia cudowne! Piesze wędrówki w takich okolicznościach również. Dołączam do grona fanów górskich, aczkolwiek raczej tych z zielonego szlaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham góry, przez 3 lata miałam to szczęście, że mieszkałam w odległości 2 h samochodem od Pirenejów - strona hiszpańska. W każdy wolny weekend jeździliśmy na wycieczki, uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też kocham góry... Ta otwarta przestrzeń, widoki, oraz wysiłek który trzeba włożyć aby przejść od punktu A do punktu B sprawiają, że wyjazdy w góry zawsze są wartościowe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, to co ty piszesz o górach, ja mogę napisać o morzu. Wakacje bez pobytu nad morzem (co zdarzyło się tylko kilka razy w życiu, a żyję długo ;), to stracony czas. W góry z własnej woli nie pojadę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie morze jest... za płaskie :D uwielbiam zmęczyć się, chodząc po górach, nad morzem niestety nie mam takiej mozliwosci ;)

      Usuń
  8. Kocham góry, ponieważ mają swój niepowtarzalny, inspirujący klimat <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ten górski klimat i bardzo żałuję, bo moje serce jest rozdarte na pół z każdym razem, gdy zastanawiam się nad wyborem "może czy góry"? I zawsze wybór pada na morze. Marzy mi się taka samotna kilkudniowa wyprawa w góry. To zmierzenie się z sobą samą, z własnymi myślami i lękami. Choć taka wyprawa musi poczekać ładnych kilka lat, to wiem, że w końcu kiedyś to zrobię! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam góry! Zwłaszcza Karkonosze. To takie moje miejsce od dzieciństwa. Za parę dni znów jadę - tym razem spełniać inne marzenia - będę prowadzić moje wegańskie kulinarne warsztaty właśnie w moich ukochanych górach!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam! Szczególnie jesienią ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie góry też są na samym szczycie moich ulubionych miejsc. Morze gdzieś dużo niżej, choć w tym roku na wakacjach byłam w Grecji, to w górach już byłam parokrotnie. Masz rację góry mają swój klimat, dają nam odetchnąć, odciąć się od codziennych trosk. W Bieszczadach dawno nie byłam, więc ich czas jest coraz bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytając twój post zdałam sobie sprawę, że bardzo dawno nie byłam w górach latem. Ani wiosną, ani jesienią. Od wielu lat jeżdżę tylko zimą. Wiadomo snowboard. A przecież kiedyś uwielbiałam chodzić po górach, trzeba to koniecznie nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie byłam w Bieszczadach, a to moje takie ciche postanowienie, żeby w przyszłym roku tam pojechać.
    Nad morzem mieszałam, dopóki nie wyjechałam na studia, więc mnie nie rajcuje.
    Widoki piękne. Szczerze przyznam, że w takich miejscach najbardziej lubię ciszę i spokój, dlatego też wolę jeździć nad jezioro na wsi niż nad morze czy inne miejsca oblegane przez turystów.
    Zdjęcia piękne!
    Pozdrawiam
    PS: Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, zachęcam do zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chodzić po górach bardzo nie lubię - lubię jednak zdobywać szczyty ;) Robiąc bilans zysków i strat - nie waham się przed wyjściem w teren ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tylko góry, za morzem raczej nie przepadam. Lubie cieszę, spokój, walkę z własnymi słabościami, ale przede wszystkim poczucie wolności. W górach czujesz, że żyjesz!

    OdpowiedzUsuń
  17. trudy , w tym trudy zdobywania górskich szczytów zbliżają ludzi, a z całą pewnością pozwalają ich poznać

    OdpowiedzUsuń