czwartek, 30 czerwca 2016

Czy można być "za zbyt"?

źródło: pexels

E. to typowa dziewczyna z sąsiedztwa. Zawsze pomoże, miłym słowem uraczy i uśmiechnie się do każdego. Nie ubiera się może modnie, ale jej ciepło i dobry charakter przyciąga do niej ludzi. Jednak rzadko szczerze się śmieje, tak do rozpuku, aż brzuch zaboli. Kiedyś ktoś powiedział jej na ulicy „Boże, dziewczyno, trochę taktu, ZBYT GŁOŚNO się śmiejesz”. Od tamtej pory przestała.

A. lubiła towarzystwo. Dla niej weekend bez ludzi to weekend stracony. Nie ważne były czas, miejsce czy wypijane trunki. Zawsze nosiła trampki i powycierane jeansy. Fajnie, gdy wokół kręciło się sporo chłopaków, bo w ich towarzystwie czuła się najlepiej. Też lubiła gadać o piłce nożnej, grać w gry komputerowe i pić piwo w plenerze. Jednak czuła, że coś jest nie halo, gdy za każdym razem słyszała, że „mogłaby ubrać jakąś sukienkę i buty na obcasie, bo jest ZBYT chłopięca w zachowaniu. W końcu to dziewczyna”.

G. od zawsze interesował się modą. Fascynował go materiał i możliwości jego wykorzystania. Całymi godzinami siedział w Internecie przekopując tony stron internetowych w poszukiwaniu inspiracji. Pożyczył nawet od babci maszynę do szycia i próbuje swoich sił w tworzeniu własnych ciuchów. Jednak przed ludźmi mówi, że to ubrania z HAEMU czy innych sinseji, bo życie już do nauczyło. Raz pokazał najlepszemu przyjacielowi swoją pasję. Okazała się jednak ZBYT PEDALSKA i przestał mieć nie tylko przyjaciela, ale i kolegów tylko dlatego, że lubił szyć.


To tylko kilka zmyślonych historii, które może miały swoje miejsce w prawdziwym świecie. Podejrzewam, że i ty jesteś w stanie znaleźć w  głowie wspomnienie, w którym ktoś wytknął ci, że jesteś ZBYT – gruby, chudy, wesoły, smutny, zniewieściały, męski, pewny siebie, skryty... i tak dalej. Tylko pytanie – czy można być faktycznie zbyt?

OK., żyjemy w pewnych ramach kulturowych. Każdy z nas – kobieta i mężczyzna mają pewne zadania do wykonania w społeczeństwie jak i pewne prawa. Nie chcę się tu zagłębiać w kwestie gender, bo w tym wpisie patrzę na ludzi całościowo. Wszędzie zalewają mnie hasła „bądź sobą, pracuj nad sobą”, ale jak faktycznie chcesz sobą być, to dostajesz od społeczeństwa butem w ryj. Bądź sobą, ale tak, jak my, społeczeństwo tego chcemy. A że sami nie wiemy, czego chcemy, to będziemy ci mówić, że jesteś zbyt wesoły a zaraz zbyt smutny, zbyt męski a następnie zbyt zniewieściały, zbyt gruby a potem zbyt chudy, zjedz troszeczkę.

Tak, ta historia dotyczy także mnie. Często słyszę, że za głośno się śmieję, że jestem niekobieca (no co poradzę, że prędzej założę spodnie niż spódnicę?), dlaczego ruda a nie blond (serio). Jednak najważniejsze w tym wszystkim jest chyba to, żeby zachować dystans. No bo jak mogę być zbyt – do czego lub kogo ktoś mnie porównuje? Nie ma idealnego modelu dobrego człowieka, a wskazywanie palcem po innych ludziach też nic nie da – oni też są zbyt w jakimś aspekcie.

Jeżeli jesteś w stanie spojrzeć w lustro i powiedzieć „może jestem gdzieś zbyt, ale nie krzywdzę tym innych i czuję, że dobrze postępuję w życiu” to miej w dupie resztę. Rozmawiaj z kolegami o piłce, nawet gdy jesteś dziewczyną. Śmiej się ile w płucach powietrza, jeśli przynosi ci to prawdziwą radość. Poświęcaj się pasji, jeśli jesteś w niej zajebisty. Bo nie można być zbyt – świat nie znosi próżni i wypełnia go różnorodnością, do której należymy my wszyscy. Bo w końcu – można być ZBYT szczęśliwym czy dobrym?


Jeśli spodobał Ci się wpis będę szczęśliwa, gdy podzielisz się nim ze znajomymi lub klikniesz lajka na Facebooku, o tu . :)


17 komentarzy:

  1. Matko jak pięknie napisane! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zupełnie się nie przyjmuję takimi komentarzami- wiem, co jest dla mnie ważne, kim jestem i jaka jestem. Szczególnie, że też widzę, że komentarze ludzi często się wykluczają- dla jednych jest się "zbyt" w jedną stronę, a dla innych "zbyt" w zupełnie przeciwną. Wszystkich nie zadowolisz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma nic bardziej wartosciowego niz bycie soba!

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecam filozofię tumiwisizmu... Mnie zaprowadziła za ocean hahahaha;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i [rzez to teraz za Tobą tęsknię :(

      Usuń
  5. Podoba mi się ten tekst, czuć emocje. Co do treści, wielu tak ma, a jak się jest intro, to już całkiem często do tego przebojowego świata innym się nie pasuje. Ale to nic, jak piszesz, trzeba nauczyć się mieć to gdzieś, w końcu zawsze są wokół nas i tacy, którym będziesz pasować i nigdy nie wypomną ,,bo jesteś zbyt'' :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bycie sobą i nie naśladowanie nikogo innego jest najpiękniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze to warto zwrócić uwagę na to co mówią inni, ale wiedzieć, że nie wszystkie opinie są właściwie. Czasem ludzie przeszkadza odmienność kogoś, bo po prostu się wyróżnia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ta, ale czepianie sie dla czepiania "bo się za głośno śmiejesz" jest co najmniej niepoważne. Jeden śmieje się głośniej, drugi ciszej, jeden ma nature melancholika, inny choleryka i to nie sprawia, że ten ktoś ma się zmieniać, bo dla kogoś jest za zbyt. Nie ma idealnej recepty na człowieka, więc... ;)

      Usuń
  8. Duża większość ludzi zboku myśli że cały czas jesteśmy "za zbyt..." nie uważam żebym była zbyt chuda a inni tak uważają. Nie powinniśmy się takim zdaniem przejmować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, właśnie to chciałam powiedzieć :)
      Ja się za głośno śmieję, ale czy z tego powodu kiedy coś mnie rozbawi mam się pozbawiać tej przyjemności chichrania się, bo tak? Dostałam taki głos w pakiecie z genami, nic nie poradzę, śmiech to reakcja emocjonalna a to trudno jest kontrolować :)

      Usuń
  9. Staram się nie oceniać ludzi. Jeśli Ty czujesz się dobrze, z tym jaka jesteś a przy tym nie robisz nikomu krzywdy, to bądź taka jak jaka jesteś i miej innych zdanie gdzieś, choć wiem, że to jest trudne. Nie ma co tracić czasu na przejmowanie się czyimiś uwagami, jeśli nie są one uzasadnione. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była raczej rada dla innych nie dla mnie, bo ja już jakiś czas temu nauczyłam się właśnie tego, o czym mówisz. :)

      Usuń
  10. Ale piękny post! Mam nadzieję, że "zbyt" w pewnych kwestiach ma ten pozytywny wydźwięk, a jeśli dla kogoś nie, to właśnie - miejmy to gdzieś! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj. Masz zupełną racje. Miałam taką sytuacje kiedy powiedziano mi podczas szykowania się do wyjścia, że jestem zbyt sztuczna, chodziło o moja gestykulacje, przeglądanie się w lustrze. Ale myślę, że to nie jest krzywdzące, wiec nie bardzo się tym przejęłam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń